
Podczas III Kongresu Społeczności Energetycznych (09-10.06.2025 Białka Tatrzańska) odbyła się debata poświęcona jednemu z kluczowych pytań związanych z transformacją energetyczną w Polsce: jak zbudować efektywną spółdzielnię energetyczną? W centrum rozmowy znalazły się dwa istotne zagadnienia – lokalne magazynowanie energii oraz jej bilansowanie. W debacie wzięli udział przedstawiciele administracji publicznej, dużych koncernów energetycznych, branży OZE i organizacji społecznych. Ich wspólny głos wskazuje na rosnącą świadomość, że bez wspólnot energetycznych transformacja pozostanie niepełna – ale także na wyzwania, które trzeba pilnie rozwiązać, by model ten mógł w Polsce funkcjonować efektywnie.
Bilansowanie energii – fundament efektywności
Kluczowym tematem była kwestia bilansowania energii, czyli sposobu rozliczania produkcji i konsumpcji energii w ramach wspólnoty. Krzysztof Czajka, Wiceprezes Zarządu TAURON Sprzedaż, zwrócił uwagę na to, że obecne mechanizmy nie pozwalają na skuteczne bilansowanie lokalne. „Musimy myśleć o bilansowaniu lokalnym, rzeczywistym, nie tylko statystycznym. W przeciwnym razie produkcja energii w ramach spółdzielni traci sens ekonomiczny” – zauważył.
Zasady rozliczania energii w Polsce nie są dostosowane do specyfiki wspólnot energetycznych. W praktyce często energia wyprodukowana przez członka spółdzielni trafia do ogólnej sieci, a następnie wraca do innego członka jako energia „kupiona”, co generuje dodatkowe koszty. W krajach takich jak Holandia czy Dania stosuje się modele rozliczeń godzinowych lub kwartalnych, które premiują autokonsumpcję i pozwalają spółdzielniom rzeczywiście zarządzać energią wewnątrz wspólnoty. W Polsce takie rozwiązania są dopiero postulatem.
Magazynowanie energii jako warunek trwałości systemu
Wojciech Chowaniak, wiceprezes DOEKO GROUP, podkreślił, że efektywna spółdzielnia nie może funkcjonować bez lokalnych magazynów energii. Bez nich trudno mówić o rzeczywistym zarządzaniu nadwyżkami, a tym samym o stabilności i elastyczności systemu. „Bez możliwości magazynowania nadwyżek spółdzielnia działa tylko połowicznie. To tak, jakbyśmy mieli fabrykę, ale bez magazynu na surowce i produkty” – powiedział w trakcie swojego wystąpienia.
Obecnie barierą nie jest tylko koszt technologii, ale także brak ram prawnych, które definiowałyby status magazynu w kontekście wspólnoty. Choć ceny systemów bateryjnych stopniowo spadają, inwestycje nadal wymagają wsparcia – zarówno ze strony państwa, jak i instytucji finansowych. Uczestnicy debaty zwrócili uwagę, że magazyn może nie tylko zwiększyć efektywność spółdzielni, ale również pełnić funkcję zabezpieczenia infrastruktury krytycznej na poziomie lokalnym.
Społeczność jako zasób kluczowy
Sylwia Studzińska, Project Manager projektu „Las Energii”, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych, przypomniała, że najważniejszym filarem każdej spółdzielni są ludzie – ich zaufanie, kompetencje i gotowość do działania. „Technologia to jedno, ale bez zaufania i zaangażowania lokalnej społeczności żadna spółdzielnia nie przetrwa” – podkreśliła.
Jak wskazała, wiele wspólnot ma potencjał do organizowania się, jednak brakuje im dostępu do wiedzy, doradztwa i wzorców działania. W dyskusji wskazano, że rozwój energetyki wspólnotowej powinien iść w parze z lokalną edukacją – nie tylko techniczną, ale również społeczną i ekonomiczną. Bez silnego zaplecza społecznego nawet najlepiej skonstruowany projekt może się rozpaść.
Potrzebna współpraca i determinacja
Uczestnicy debaty byli zgodni: rozwój spółdzielni energetycznych wymaga współpracy czterech sektorów – państwa, samorządów, biznesu i społeczności lokalnych. Każda z tych grup ma do odegrania kluczową rolę – od kształtowania regulacji, przez tworzenie warunków finansowych, po budowanie kompetencji i zaufania.
Z debaty wyłonił się jednoznaczny wniosek: Polska nie musi wymyślać spółdzielni energetycznych od zera. Wystarczy, że stworzy stabilne ramy prawne, wesprze tworzenie lokalnych modeli bilansowania i magazynowania, a także zadba o to, by społeczności miały realny wpływ na kształtowanie własnej przyszłości energetycznej. Tylko wtedy energetyka obywatelska przestanie być eksperymentem, a stanie się fundamentem zielonej transformacji.









